Dwa dni z teatrem



 2019-10-21 10:37:19        

24 i 25 października w MGOK


Teatr Artenes z Wrocławia pokaże w Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury w Miastku dwa przedstawienia:

"Dzieci Króla Baśni" - 24.10.19 - g.8:30, g.10:00 i g.13:10 oraz 25.10.19 - g.8:30 i g.10:00

"Chłopcy z Placu Broni" - 24 i 25.10.19 - g.11:40

"Dzieci Króla Baśni" - Trójka dzieci nie umie bawić się ze sobą. Kłócą się i przezywają, wytykając sobie zewnętrzne cechy wyglądu. Pod nieobecność rodziców opiekuje się nimi stryj Janek, który jednak nie bardzo radzi sobie z psotnikami. Pewnego dnia, w poczuciu bezsilności, przypomina im (ku przestrodze) opowieść o Królu Baśni, który czuwa nad wszystkimi dziećmi i jest mu bardzo przykro, gdy źle się do siebie odnoszą. Wyjątkowo niegrzeczne zamienia nawet w postacie z baśni do czasu, aż zrozumieją swoją niesprawiedliwość. Dzieci puszczają opowieść mimo uszu, ale w nocy czar się spełnia. Przychodzi (dobry) Król Baśni i nadaje dzieciom cechy, które dotąd wyśmiewały (temu, co wyśmiewał nos – nos Pinokia; temu, co śmiał się z uszu – uszy Plastusia; tego, co wykpiwał tuszę – zamienia w dynię), po czym znika. Aby odzyskać swój pierwotny wygląd, dzieci muszą odnaleźć i przebłagać Króla Baśni. Wyruszają więc w nieznaną podróż, gdzie spotyka ich wiele przygód. W trakcie nich okaże się, że wyśmiewane wcześniej cechy mogą często pomóc wybrnąć z niemałych opresji, a każde dziecko jest ważne i potrzebne właśnie takie, jakie jest. Zwłaszcza jeśli potrafi zrobić coś dla innych. Na przestrzeni przygód dzieci zaczynają współpracować i stają się przyjaciółmi. Pojawia się zatem Król Baśni i cofa czar. Pogodne dzieci powracają do radosnej zabawy. Finał z pochwałą różnorodności i przyjaźni.

"Chłopcy z Placu Broni" - W czasach, gdy Ferenc Molnar pisał „Chłopców z Placu Broni”, jego świat drzemał w cesarsko-królewskich realiach pełnych wojskowych parad i romantycznych haseł. Był to również czas budzenia się uczuć narodowych w habsburskim tyglu. W takim klimacie dorastał Ernie Nemeczek, a także jego podwórkowi przyjaciele i przeciwnicy. Wśród zaniedbanych parceli i czynszowych kamienic, stanowiących ówczesne blokowiska, chłopcy z trudem wykrawali swoje plemienne terytoria. Walczyli o nie i oddawali im swoje wielkie, dziecięce starania, tworząc podwórkowe ojczyzny i ich „armie”, formowane na wzór wojskowy. Podobnie jak w świecie dorosłych, liczyło się u nich braterstwo i honor, a także niezłomna wierność sprawie, o którą toczyli swe boje. „Chłopcy z Placu Broni” to obraz romantycznych przygód przeniesionych w realia miejskich osiedli, gdzie zawsze dorastają mali chłopcy szukający swojego miejsca w grupie. Nie do końca dopilnowani przez zabieganych rodziców, żyją oni w równoległym świecie pełnym zasad nie naruszanych przez relatywizm dorosłego umysłu. Żyją…, a może właściwie to żyli, bo obecnie media elektroniczne tak intensywnie absorbują ich czas, że brakuje go na tworzenie własnych światów, organizowanie plemion i toczenie podwórkowych wojen. „Place Broni” są już dawno zabudowane przez deweloperów, a niespodziewana, lodowata kąpiel w ramach gry na tablecie nigdy nie skończy się tragedią, bo przecież można sobie wyklikać nowe życie…Tym serdeczniej zapraszamy na opowieść o wielkim małym Nemeczku, którego perypetie nie przypadkiem opisano w ponad 40 językach całego świata!