Dzień z teatrem



 2016-03-29 16:12:24        

W środę zawita do nas Narodowy Teatr Edukacji im. Adama Mickiewicza.


To wrocławski teatr,z którym Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Miastku współpracuje już od wielu lat. 30 marca 2016 roku zobaczymy na deskach sceny MGOK dwa przedstawienia, ale aż cztery spektakle:

o godz.8.40, 10.10 i 13.20 - Czerwony Kapturek, o godz.11.40 - Balladynę.

Czerwony Katurek - Tak więc nie sama treść będzie w tym spektaklu najistotniejsza, ale sposób w jaki zostanie przekazana. Wesoło, skocznie z wieloma piosenkami, chwilami groźnie a czasami wzruszająco. Poza pojawiającymi się chyba w każdej wersji „Kapturka” postaciami, takimi jak: Matka, Babcia, Wilk, Gajowy, zobaczymy także Gila, dwie wesołe, a momentami trochę złośliwe, Wiewiórki oraz pana Muchomora, który w naszym lesie będzie pełnił funkcję gospodarza. Postaci te pomogą naszym widzom nie tylko zrozumieć pewne słowa czy rozwiązać trudne sprawy, ale także wniosą do naszej historii dużo dobrego humoru.
Na uwagę zasługuje również warstwa edukacyjna tego utworu, o której obecnie często zapominamy. Przestroga, by nie zbaczać z wyznaczonej drogi, nie rozmawiać z nieznajomymi, a już na pewno nie wpuszczać ich do domu, to tylko część nauk, jakie płyną do nas ze sceny.
Gdybyście zatem mieli ochotę spotkać jedynego na świecie nietrującego Muchomora, mówiącego ludzkim głosem Wilka czy zagrać w „pomidora” z leśnymi wiewiórkami, zapraszamy na ciekawą przygodę do naszego bajkowego lasu.

Balladyna - Czy chcemy być szczęśliwi?
…Z pewnością tak! Ona też chciała…
Balladyna zapomniała tylko o jednym…w życiu nie ma drogi na skróty. Tylko czy my, ludzie żyjący dzisiaj w dwudziestym pierwszym wieku, oślepieni blaskiem telewizyjnych gwiazd, szybkich i błyskotliwych karier, o tym pamietamy?
Dlatego właśnie mimo upływu blisko dwustu lat od napisania tego utworu Narodowy Teatr Edukacji postanowił w tym sezonie przypomnieć to wielkie dzieło i ważną prawdę.Młody człowiek, do którego adresowany jest nasz spektakl powinien zdawać sobie sprawę, że nie da się uciec od odpowiedzialności. Tragiczne losy bohaterki powinniśmy potraktować jako przestrogę.
Oczywiście w naszej inscenizacji pojawią się różne kolory. Będzie wesoło, za sprawą prostego i bezpośredniego Grabca, magicznie za sprawą wznoszącej się nad ziemią królowej Goplany, patriotyczne za sprawą dobrego i walecznego Kirkora, w końcu będzie mądrze dzięki Pustelnikowi.
„Balladyna” to utwór złożony, nigdy nietracący na aktualności, w którym mam nadzieje każdy znajdzie coś o sobie, a przecież chyba o to w teatrze chodzi, aby przejrzeć się w tym krzywym zwierciadle. O tym natomiast, że „Balladyna” to dzieło wspaniałe nikogo myślę przekonywać nie muszę, wszak wszyscy wiemy, że „Słowacki wielkim poetą był”.